Gdzie kręcono samych swoich?
Jedziesz na Dolny Śląsk i zastanawiasz się, gdzie kręcono „Samych swoich”? W tym tekście znajdziesz konkretne adresy, ciekawostki z planu i podpowiedzi, co dziś możesz tam zobaczyć. Dowiesz się też, jak zwykła wieś Dobrzykowice stała się najbardziej filmową miejscowością w okolicach Wrocławia.
Gdzie kręcono „Samych swoich”?
Większość widzów kojarzy Kargula i Pawlaka z bliżej nieokreśloną „ziemią odzyskaną”. W rzeczywistości filmową wieś zbudowano w bardzo konkretnym miejscu – to Dobrzykowice w gminie Czernica pod Wrocławiem. Niewielka miejscowość, z pozoru zwyczajna, stała się planem zdjęciowym jednej z najsłynniejszych polskich komedii.
Ekipa Sylwestra Chęcińskiego pracowała nie tylko w samych Dobrzykowicach. Ważne sceny realizowano także na terenie całej gminy. Szczególne znaczenie miał dworzec w Czernicy, na którym nagrano moment przyjazdu Pawlaka pociągiem. Dzięki temu filmowe ziemie odzyskane mają bardzo realne, dolnośląskie korzenie, a nie tylko scenograficzne dekoracje w hali zdjęciowej.
Dobrzykowice na ekranie
Dobrzykowice z lat 60. to wieś, w której czas płynął wolniej. Reżyser wykorzystał jej autentyczną zabudowę, brukowane drogi i otwarte podwórza. Na ulicy Szkolnej można było wtedy zobaczyć domy, które idealnie pasowały do historii przesiedlonych rodzin z Kresów. Właśnie tam ustawiono kamery, gdy Pawlak i Kargul po raz kolejny spierali się o płot czy miedzę.
W centrum wsi szczególną rolę odegrał staw przy ulicy Krótkiej. Widzowie kojarzą go z ujęć, w których wieś żyje własnym rytmem. Dzieci biegają nad wodą, a dorośli załatwiają swoje sprawy, komentując konflikt sąsiadów. Ten staw do dziś wygląda bardzo podobnie, dlatego łatwo odnaleźć w nim filmowy klimat sprzed ponad pół wieku.
Gmina Czernica na filmowej mapie
Gmina Czernica, położona kilka kilometrów na wschód od Wrocławia, jeszcze w latach 60. była terenem o silnych kresowych korzeniach mieszkańców. Twórcy „Samych swoich” dobrze wyczuli ten charakter. Wykorzystali lokalne budynki, pola i drogi, zamiast tworzyć wszystko od zera w studio. Dzięki temu film zyskał prawdziwe tło, a nie wyłącznie malowaną dekorację.
Dworzec w Czernicy jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc. To tam Pawlak wysiada z pociągu i zaczyna swoją dolnośląską przygodę. Dla fanów filmu to punkt, który warto zobaczyć w drodze do Dobrzykowic. Niewielka stacja kolejowa, choć dziś zmodernizowana, nadal przywołuje skojarzenia z czarno-białymi kadrami.
Co zostało z filmowych „Samych swoich” w Dobrzykowicach?
Największą ciekawostką dla miłośników kina jest fakt, że oryginalne domy Kargula i Pawlaka stoją do dziś. Nie zostały rozebrane ani przykryte nową zabudową. Wieś rośnie, domów przybywa, ale charakterystyczne budynki z filmu nadal łatwo odnaleźć.
Dom Kargula z czerwonej cegły zachował swój dawny wygląd w wyjątkowo dużym stopniu. Bryła budynku, układ okien, położenie względem drogi – wszystko to sprawia, że fani komedii natychmiast rozpoznają filmowe ujęcia. Właśnie tam swoją siedzibę ma dziś Fundacja „Sami Swoi”.
Dom Kargula i Fundacja „Sami Swoi”
W domu Kargula mieści się izba pamięci związana z filmem. To niewielkie, ale bardzo klimatyczne miejsce, w którym zobaczysz prawdziwe rekwizyty. W środku znajduje się między innymi fragment słynnego płotu, który dzielił (i jednoczył) zwaśnione rodziny. Dla wielu osób to właśnie ten płot jest symbolem całej trylogii.
W izbie pamiątek zobaczysz też poniemiecki rower, typowy dla powojennej wsi. Są tam zdjęcia z planu, opisy bohaterów i informacje o pracy ekipy filmowej. Dom można zwiedzać, ale trzeba wcześniej skontaktować się z właścicielem. To w końcu normalny dom, a nie wielkie muzeum z kasą biletową i stałymi godzinami otwarcia.
Dom Pawlaka i filmowa przestrzeń wsi
Dom Pawlaka znajduje się w niewielkiej odległości od budynku Kargula. Oba domy dzieli drogą charakterystyczna przestrzeń, którą widzowie znają z wielu scen kłótni, negocjacji i pojednań. Gdy dojedziesz do wsi, odnalezienie tych miejsc nie sprawia problemu – pojawiają się tabliczki z napisem „Dom Kargula” i „Dom Pawlaka”.
Ulicę Szkolną rozpoznasz po układzie zabudowy i odległości między domami. Wzrok szybko przywołuje sceny, w których bohaterowie wrzeszczą przez płot, biegają za kotem albo perorują o sprawiedliwości dziejowej. Właśnie taki kontakt z realną przestrzenią sprawia, że wizyta w Dobrzykowicach to coś więcej niż tylko obejrzenie kolejnego zabytku.
Dobrzykowice nazywa się dziś „najbardziej filmową wsią na Dolnym Śląsku” właśnie dzięki temu, że oryginalna scenografia przeniknęła się tu z codziennym życiem mieszkańców.
Jak dziś upamiętnia się „Samych swoich” w Dobrzykowicach?
Przez lata miejscowi przyzwyczaili się do tego, że ktoś co chwilę pyta o dom Pawlaka, płot i staw. Z czasem zrodził się pomysł, by uczynić z tego atut. Z inicjatywy lokalnych organizacji i władz gminy wieś wyraźnie podkreśla dziś swoje filmowe dziedzictwo. Daje to radość zarówno mieszkańcom, jak i przyjezdnym fanom komedii.
Dobrzykowice mają nawet ulicę o nazwie „Sami Swoi”. To czytelny znak, że film nie jest tu tylko ciekawostką z przeszłości, lecz częścią współczesnej tożsamości wsi. Dla wielu turystów sama nazwa ulicy jest już powodem, by zatrzymać się choć na chwilę.
Tablice informacyjne i stowarzyszenia
Dobrzykowickie Stowarzyszenie Samych Swoich postanowiło kilka lat temu uporządkować pamięć o filmie. Członkowie tego stowarzyszenia – mieszkańcy, którzy na co dzień mijają domy z filmu – sami zauważyli, że przyjezdni potrzebują jasnych wskazówek. Dlatego w kluczowych miejscach wsi stanęły tablice informacyjne.
Na tablicach opisano, jakie sceny realizowano w danym miejscu. Są cytaty, zdjęcia kadrów oraz krótkie informacje o bohaterach. Dzięki temu można przejść się po wsi jak po otwartym muzeum, bez konieczności profesjonalnego przewodnika. Wystarczy zatrzymywać się przy kolejnych tablicach, by przypominać sobie sceny z kina.
Pomnik Kargula i Pawlaka
Jednym z najbardziej charakterystycznych punktów Dobrzykowic jest pomnik Kargula i Pawlaka. Stoi przy głównej drodze, obok kościoła, więc trudno go przegapić. Rzeźby ustawiono w sposób bardzo symboliczny – bohaterów oddziela płot, tak jak w filmie. Ten szczegół od razu przywołuje słynne dialogi o miedzy, granicach i sprawiedliwości.
Pomnik stał się naturalnym miejscem do zdjęć. Turyści ustawiają się po obu stronach płotu, powtarzają kwestie z filmu, a czasem inscenizują całe sceny. Mieszkańcy przyzwyczaili się do tego widoku. W końcu to niecodzienna sytuacja, gdy scena filmowa może być odtwarzana codziennie pod oknami domów.
Skwer imienia Sylwestra Chęcińskiego
W Dobrzykowicach znajduje się też skwer imienia Sylwestra Chęcińskiego. To wyraz wdzięczności dla reżysera, który w 1967 roku postanowił nagrywać swój film właśnie tutaj. Na skwerze stoją figury głównych bohaterów trylogii, więc to kolejne miejsce, gdzie spotykają się film i przestrzeń codzienna wsi.
Skwer jest przyjaznym punktem odpoczynku. Można tam usiąść, rozejrzeć się po okolicy i spróbować wyobrazić sobie plan zdjęciowy sprzed dekad. Dla wielu osób to moment, w którym film przestaje być tylko obrazem z telewizora, a zaczyna być historią ludzi mieszkających w tej konkretnej gminie.
Kim byli bohaterowie i twórcy „Samych swoich”?
„Sami swoi” to nie tylko miejsce, ale i ludzie. Scenarzysta Andrzej Mularczyk oparł postać Kazimierza Pawlaka na swoim wuju z Kresów. Rodzina Kargula miała natomiast wzór w rodzinie Dendrysów. Dzięki temu spór o miedzę, choć podany w humorystycznej formie, wyrasta z autentycznych doświadczeń przesiedlonych rodzin.
Reżyserem filmu był Sylwester Chęciński, a premiera odbyła się 15 września 1967 roku. Obraz stał się pierwszą częścią trylogii, do której dołączyły później „Nie ma mocnych” oraz „Kochaj albo rzuć”. Cały cykl zdobył ogromną popularność, choć w momencie zdjęć niewielu wierzyło, że historia dwóch skłóconych gospodarzy z małej wsi stanie się tak znana.
Obsada i filmowe kreacje
Rola Kazimierza Pawlaka trafiła ostatecznie do Wacława Kowalskiego. Początkowo miał go zagrać Jacek Woszczerowicz, ale zrezygnował z powodu problemów zdrowotnych. Kowalski stworzył postać, którą widzowie pokochali za upór, przywiązanie do tradycji i specyficzne poczucie sprawiedliwości. To właśnie jego głos słyszymy w wielu najbardziej pamiętnych kwestiach.
Po drugiej stronie płotu stanął Władysław Hańcza jako Kargul. Razem z partnerującymi im aktorami – Marią Zbyszewską, Haliną Buyno-Łożą, Aleksandrem Foglem, Witoldem Pyrkoszem, Zdzisławem Karczewskim, Jerzym Janeczkiem, Iloną Kuśmierską i Natalią Szymańską – stworzyli galerię postaci, które do dziś cytujemy w codziennych rozmowach.
Cytaty, które weszły do języka
Dialogi z filmu Mularczyka i Chęcińskiego żyją już własnym życiem. „Kargul, podejdź no tu do płota, jak i ja podchodzę” to zdanie, które zna niemal każdy. Wiele innych kwestii brzmi zaskakująco aktualnie, mimo że od premiery minęło ponad 55 lat.
Marta Michniewicz ze Stowarzyszenia TuiTAM przypominała choćby wypowiedzi: „Ja nie państwo, nie mam, z czego dokładać”, „Oj, tam oszukaństwo, oszukaństwo! Zwyczajna polityka” czy „Ot, czasy! Durny przodem idzie”. Te zdania można dziś usłyszeć w zupełnie nowych kontekstach, co pokazuje, jak mocno film wniknął w potoczny język.
Trylogia Chęcińskiego stała się dla wielu Polaków punktem odniesienia przy rozmowach o sąsiedzkich sporach, polityce i powojennej historii Kresów.
Jak zwiedzać miejsca z „Samych swoich”?
Wizyta w Dobrzykowicach może być krótkim przystankiem albo całodniową wycieczką. Wszystko zależy od tego, jak bardzo lubisz film i jak dogłębnie chcesz poznać jego tło. Wieś jest nieduża, ale rozlokowanie atrakcji sprawia, że spacer staje się przyjemną wędrówką po realnym planie filmowym.
Przy planowaniu wyjazdu warto zapamiętać, że część miejsc – jak dom Kargula z izbą pamięci – wymaga wcześniejszego kontaktu z właścicielem. Reszta atrakcji, czyli pomnik, skwer, tablice informacyjne czy widok na domy bohaterów, jest ogólnodostępna. Dzięki temu możesz przyjechać zarówno w większej grupie, jak i zupełnie sam.
Jeśli chcesz dobrze zaplanować spacer po filmowych miejscach, możesz przyjąć prostą kolejność:
- Zacznij od wjazdu do Dobrzykowic i wypatruj tabliczek kierujących do domów Kargula i Pawlaka,
- przejdź ulicą Szkolną i odszukaj charakterystyczne budynki z filmu,
- spacerem zejdź do stawu przy ulicy Krótkiej i porównaj widok z kadrami z komedii,
- na koniec odwiedź pomnik Kargula i Pawlaka przy kościele oraz skwer im. Sylwestra Chęcińskiego.
Podczas wycieczki przydatne będzie też krótkie zestawienie najważniejszych lokalizacji z filmu i ich obecnej funkcji:
| Miejsce | Rola w filmie | Co zobaczysz dziś |
| Dobrzykowice – ul. Szkolna | Wieś Kargula i Pawlaka | Oryginalne domy bohaterów, zabudowa wsi |
| Staw przy ul. Krótkiej | Tło wielu scen wiejskiego życia | Staw w centrum wsi, rozpoznawalny widok z kadrów |
| Dworzec w Czernicy | Przyjazd Pawlaka pociągiem | Czynna stacja kolejowa w gminie Czernica |
Jakie ciekawostki z planu „Samych swoich” warto znać?
Filmy ogląda się jednym tchem, ale produkcja to zawsze praca wielu osób, godziny ustawiania kamery i mnóstwo drobnych pomyłek. „Sami swoi” nie są tu wyjątkiem. Dla fanów kina to prawdziwa frajda, gdy podczas kolejnego seansu odnajdują niedociągnięcia, które umknęły widzom w 1967 roku.
W kilku scenach widać klasyczne „filmowe wpadki”. Gdy Witia walczy o kota, ma na sobie jasną koszulkę, która w kolejnym ujęciu zmienia się na inną. Podczas tego samego zamieszania prześcieradło wiszące na sznurze raz jest w kadrze, a za chwilę znika, by znów się pojawić. Takie detale trudno kontrolować, gdy na planie trwa ruch, a sceny powtarza się wielokrotnie.
Pomyłki, które widzowie wyłapują do dziś
Na ścianie w czasie jednej ze scen rozbijane jest jajko. Ślad po nim w kolejnych kadrach „przeskakuje” ze strefy bliżej okna w stronę drzwi. Podczas pogrzebu babci widać, że Pawlak trzyma w dłoniach jasną ziemię, natomiast gdy bierze ją od niego Kargul, ziemia nagle staje się czarna. To drobiazgi, ale dla uważnych widzów stały się źródłem wielu anegdot.
Na dworcu, gdy witają Jaśka, zegar peronowy w jednej chwili zmienia godzinę z 4:30 na 2:30. W scenie ucieczki do stodoły po strzałach zauważysz w drzwiach przygotowane wcześniej otwory na ładunki pirotechniczne, które miały imitować uderzenia pocisków. Z kolei podczas wprowadzania babki do piwnicy Pawlak i Witia trzymają ją za ręce w inny sposób, niż potem widać po wejściu do środka.
Ciekawostki aktorskie i techniczne
W trakcie przeprowadzki ciężarówką do nowego domu na błotnikach siedzi dwóch radzieckich żołnierzy. Kiedy samochód wjeżdża na podwórze, został już tylko jeden. W scenie pakowania walizki przez Jadźkę podczas kłótni o miedzę słychać kwestię „Ale gdzie?”, choć aktorka ma zamknięte usta. To prawdopodobnie efekt podłożenia dźwięku w postprodukcji, który nie zgrał się idealnie z obrazem.
Takie drobne usterki techniczne nie przeszkodziły jednak filmowi w zdobyciu statusu klasyki. Dla wielu widzów są wręcz czymś w rodzaju ukrytej gry. Przy kolejnym seansie szukają kolejnych detali i dzielą się nimi z rodziną. Wspólne oglądanie „Samych swoich” przypomina wtedy trochę zwiedzanie Dobrzykowic – krok po kroku odkrywasz to, co kiedyś tworzyło zwykły plan filmowy.
Jeśli lubisz patrzeć na filmy przez pryzmat realnych miejsc, „Sami swoi” dają ci konkretny adres na mapie. To Dobrzykowice, gmina Czernica, Dolny Śląsk. Tam właśnie stoją domy Kargula i Pawlaka, tam biegnie płot, który przeszedł do historii, i tam wciąż słychać w pamięci słowa: „Kargul, podejdź no tu do płota…”
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Gdzie dokładnie kręcono film „Sami swoi”?
Filmową wieś zbudowano w Dobrzykowicach w gminie Czernica pod Wrocławiem. Ważne sceny realizowano także na dworcu w Czernicy.
Czy oryginalne domy Kargula i Pawlaka z filmu „Sami swoi” nadal istnieją?
Tak, oryginalne domy Kargula i Pawlaka stoją do dziś. Nie zostały rozebrane ani przykryte nową zabudową, a ich charakterystyczne budynki nadal łatwo odnaleźć.
Co znajduje się dziś w domu Kargula w Dobrzykowicach?
W domu Kargula mieści się izba pamięci związana z filmem, w której zobaczysz prawdziwe rekwizyty, takie jak fragment słynnego płotu i ponieniecki rower. Jest tam również siedziba Fundacji „Sami Swoi”.
Jakie miejsca z filmu „Sami swoi” można dziś zobaczyć w Dobrzykowicach?
W Dobrzykowicach można zobaczyć oryginalne domy Kargula i Pawlaka, staw przy ulicy Krótkiej, pomnik Kargula i Pawlaka przy kościele oraz skwer imienia Sylwestra Chęcińskiego. Na wsi znajdują się też tablice informacyjne opisujące sceny realizowane w danych miejscach.
Kto był reżyserem filmu „Sami swoi” i kiedy miała miejsce jego premiera?
Reżyserem filmu był Sylwester Chęciński, a premiera filmu odbyła się 15 września 1967 roku.