Strona główna Kultura

Tutaj jesteś

Kultura Gdzie kręcono 1670? Lokacje i ciekawostki

Gdzie kręcono 1670? Lokacje i ciekawostki

Data publikacji: 2026-04-01

Lubisz serial „1670” i zastanawiasz się, gdzie naprawdę stoi dwór Jana Pawła Adamczewskiego? W tym tekście znajdziesz konkretne miejsca, w których powstała produkcja Netflixa. Dowiesz się też, jakie wioski, skansen i ciekawostki kryją się za serialową Adamczychą.

Gdzie kręcono serial „1670”?

Serial „1670” powstał w kilku miejscach w Polsce, ale jedno z nich wyraźnie dominuje. Najwięcej scen zrealizowano na Podkarpaciu, w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. Ten rozległy skansen stał się serialową Adamczychą, pełną szlacheckich dworków, wiejskich chat i zabudowań gospodarczych.

Ekipa filmowa pracowała też w innych lokalizacjach. Zdjęcia powstawały w Warszawie, w Lubaczowie, a także we wsiach Adamczycha i Radruż. Każde z tych miejsc dało serialowi inny rodzaj przestrzeni: miejską, małomiasteczkową lub typowo wiejską. Dzięki temu twórcy połączyli autentyczne krajobrazy z satyrycznym obrazem sarmackiej Polski XVII wieku.

Kolbuszowa – serce serialowej Adamczychy

Najważniejszym planem zdjęciowym była Kolbuszowa. Skansen pod Rzeszowem, założony w 1974 roku, prezentuje tradycyjną kulturę Rzeszowszczyzny i okolic – od chat chłopskich, przez zagrody, aż po wiejskie sakralne obiekty z drewna. Dla ekipy serialu „1670” to była gotowa sceneria, w której wystarczyło uzupełnić detale, stroje i rekwizyty.

Na terenie skansenu znajduje się ponad 80 obiektów architektury drewnianej, w tym karczmy, wiatraki, kościoły i zabudowania gospodarcze. Wiele z nich można rozpoznać w serialu: wiejską kuźnię, zabudowę zagrodową czy charakterystyczne płoty i bramy. Podczas zdjęć skansen był zamknięty dla zwiedzających, bo całe jego centrum zamieniło się w plan filmowy z kamerami, statystami i końmi stojącymi w tle ujęć.

Warszawa, Lubaczów, Adamczycha i Radruż

Choć widzowie najmocniej kojarzą „1670” z Kolbuszową, produkcja korzystała także z innych lokalizacji. W Warszawie zrealizowano ujęcia wymagające zaplecza produkcyjnego dużego miasta. Stolica zapewniła dostęp do ekip technicznych, studiów, kostiumów, a także niektórych wnętrz.

Lubaczów oraz wsie Radruż i Adamczycha posłużyły z kolei jako uzupełnienie wiejskich plenerów. Radruż jest znany z zabytkowej cerkwi i tradycyjnej zabudowy pogranicza, co dobrze współgra z historycznym charakterem serialu. Adamczycha, istniejąca wieś w województwie mazowieckim, pojawia się głównie w warstwie nazwy – serialowy scenarzysta sięgnął po nią, by dodać historii lekkiego realizmu, choć akcja faktycznie rozgrywa się w Podkarpackiem.

Jak powstała serialowa Adamczycha?

Widzowie, którzy po premierze zaczęli szukać w mapach Adamczychy z serialu, szybko się zdziwili. Wieś o tej nazwie istnieje naprawdę, w gminie Baranowo koło Ostrołęki, ale nie tam stoi dwór Jana Pawła Adamczewskiego. Serialowa Adamczycha to kompozycja z gotowych elementów Kolbuszowej i obiektów dobudowanych specjalnie na potrzeby zdjęć.

Twórcy wykorzystali istniejące chałupy, zagrody i drogi wewnątrz skansenu. Do tego wzniesiono nowe konstrukcje, na przykład dwór głównego bohatera. Dzięki temu wizja XVII-wiecznej wsi zyskała konkretny kształt, a jednocześnie nie zmieniono trwale charakteru miejsca. Po zakończeniu zdjęć dodatkowe elementy można było rozebrać lub wkomponować w muzealną przestrzeń.

Dwór Jana Pawła Adamczewskiego

Szlachecki dwór, w którym mieszka Jan Paweł Adamczewski z rodziną, opiera się na autentycznym budynku ze skansenu. To zabytkowy dworek z XIX wieku, który na co dzień pełni funkcję obiektu muzealnego, dostępnego dla zwiedzających. Na czas produkcji wykorzystano go jako główną rezydencję serialowego dziedzica.

Scenografia dodała wnętrzom szlacheckiego przepychu znanego z sarmackich opowieści, ale sam układ przestrzeni jest historyczny. Drewniane ściany, niskie stropy, piece kaflowe i detale wyposażenia budują atmosferę, której trudno byłoby szukać w nowoczesnych wnętrzach. Z tego powodu wielu fanów serialu później odwiedza Kolbuszową, by zobaczyć na żywo miejsca znane z ekranu.

Wiejska zabudowa i karczma „U Żyda”

Poza dworem ważną rolę gra w „1670” wiejskie centrum: zagrody, kuźnia, plac i karczma. Większość tych obiektów to istniejące budynki skansenowe, które przed zdjęciami dostosowano do potrzeb planu. Zmieniano szyldy, ustawiano wozy, beczki, płoty i sprzęty, które miały wyglądać na codziennie używane przez chłopów i rzemieślników.

Karczma „U Żyda” stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w serialu. Widzisz tam wnętrze pełne dymu, drewnianych stołów i ław, a także tłumów gości. W rzeczywistości to kolejny obiekt z Kolbuszowej, który na co dzień prezentuje historię wiejskiej gastronomii i tradycji wspólnego biesiadowania. W serialu dodano mu ostrzejszy, satyryczny charakter, dopasowany do absurdalnego humoru scenariusza.

Jaką rolę odgrywa skansen w Kolbuszowej?

Skansen w Kolbuszowej już wcześniej przyciągał miłośników kultury ludowej, ale po „1670” zainteresowanie miejscem wyraźnie wzrosło. Muzeum na świeżym powietrzu jest położone około 30 km od Rzeszowa i obejmuje rozległy teren z polami, sadami i drogami gruntowymi. Dzięki temu twórcy serialu mogli budować szerokie kadry, w których widać całe zagrody, stada zwierząt i sylwetki szlachty na koniach.

Na co dzień skansen prowadzi bogaty program wydarzeń: warsztaty rzemiosła, imprezy folklorystyczne, pokazy dawnych zajęć wiejskich. Serial wykorzystał tę infrastrukturę, ale na czas zdjęć teren był zamknięty dla turystów. Pozwoliło to ograniczyć obecność współczesnych elementów w kadrach, co ma duże znaczenie, gdy opowiada się historię osadzoną w XVII wieku.

Architektura i rekwizyty

Dlaczego twórcy nie odtworzyli wsi w studiu, tylko wybrali istniejący skansen? Odpowiedź leży w detalach architektury i otoczenia. Drewniane ściany, nierówne podłogi, dachy kryte gontem i autentyczne piece dają wrażenie, którego trudno szukać w sztucznych dekoracjach. Kamera rejestruje drobiazgi: fakturę drewna, sposób, w jaki światło wpada do wnętrza przez małe okno, a nawet nierówności gruntu pod nogami aktorów.

Rekwizyty filmowe połączono z muzealnymi elementami wyposażenia. Widzisz więc na ekranie żarna, skrzynie, ławy, gliniane naczynia czy warsztat kowalski. Część z nich należy do stałej ekspozycji, część stworzono wyłącznie do serialu. Takie rozwiązanie łączy dbałość o realia z potrzebami satyrycznej fabuły, w której ważny jest humor, ale także historyczne tło.

Zwierzęta jako „aktorzy”

Osobny wątek to zwierzęta występujące w „1670”. Jak opowiada Katarzyna Dypa, dyrektorka Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, w serialu oglądamy m.in. gęsi, kozę i owce, które na co dzień mieszkają w skansenie. Zwierzęta są przyzwyczajone do obecności ludzi, co ułatwiło pracę na planie, ale i tak wymagało cierpliwości.

Dyrektorka żartowała w rozmowie z RMF FM, że to „główne bohaterki”, jedyne „pracownice” muzeum włączone w produkcję. Nie dostały honorariów, ale – jak mówiła – mają „chwałę i prestiż” i chodzą teraz z podniesionymi głowami. W serialu widać, że czują się w tych przestrzeniach swobodnie. Dzięki nim tło scen wygląda na żywe, a nie tylko starannie ustawione.

Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej stało się planem zdjęciowym serialu „1670”, a jego autentyczne chaty, dwory i zagrody stworzyły ekranową Adamczychę.

Czy Adamczycha istnieje naprawdę?

Po premierze serialu wiele osób zaczęło szukać Adamczychy w atlasach i serwisach mapowych. Pytanie brzmiało prosto: czy wieś Jana Pawła Adamczewskiego jest prawdziwa, czy to czysta fikcja? Odpowiedź jest niejednoznaczna, bo istnieje realna miejscowość o tej nazwie, ale jej obraz w serialu nie ma z nią wiele wspólnego.

Rzeczywista Adamczycha leży w województwie mazowieckim, w gminie Baranowo, w okolicach Ostrołęki. To spokojna wieś, która nie ma dworku, karczmy „U Żyda” ani zabudowy znanej z kadrów Netflixa. Scenarzysta sięgnął po jej nazwę, bo brzmi swojsko i wiarygodnie, a jednocześnie pozwala zbudować fikcyjną historię szlacheckiego majątku w środku XVII-wiecznej zawieruchy.

Fikcja połączona z realnymi miejscami

Serialowa Adamczycha powstała więc na styku dwóch porządków. Z jednej strony mamy istniejącą wieś na Mazowszu, z drugiej – skansen w Kolbuszowej, który „zagrał” tę miejscowość. Labirynt wiejskich dróg, pola, stawy i zagrody w Podkarpackiem udają w serialu zupełnie inny region kraju. To częsta technika w filmie i telewizji: realną lokalizację obsadza się w roli innej, by pasowała do historii.

Dla widza ważny jest efekt końcowy. W „1670” kamera sprawia, że Adamczycha wydaje się zwartą, samodzielną wsią z własnym dworem, kuźnią, karczmą i drogami prowadzącymi w pola. W rzeczywistości to zestaw obiektów oddalonych od siebie w obrębie skansenu, zbudowanych i zestawionych tak, by w montażu dać wrażenie jednego miejsca.

Jak powstał klimat XVII-wiecznej Polski w „1670”?

Serial „1670” łączy historyczne realia z czarnym humorem i współczesnymi aluzjami. Tłem dla tej mieszanki jest obraz Polski szlacheckiej, w której – jak głosi opis – szlachta „musiała bardzo ciężko nie pracować, by godnie żyć”. Mimo satyrycznego tonu twórcy zadbali o to, by przestrzeń wsi, dworu i majątku wyglądała wiarygodnie.

Reżyserzy Maciej Buchwald i Kordian Kądziela zdecydowali się na współpracę z miejscem, które od lat zbiera i pokazuje tradycyjne budownictwo. Dzięki temu kostiumy, dekoracje i dialogi grają na tle krajobrazu, który faktycznie przypomina wiek XIX i starszy. Dla widza ważne jest, że śmieje się z żartów, które dzieją się w scenerii wyglądającej na historyczną, a nie wyjętą ze studia nagrań.

Postać ks. Żmiji z Sandomierza

Jedną z ciekawszych postaci pojawiających się w serialu jest ksiądz Żmija z Sandomierza, znany z 8. odcinka. Twórcy połączyli tu dwa mocne tropy z polskiej popkultury. Wygląd postaci wzorowany jest na księdzu Robaku z „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza – surowym, tajemniczym, zakonnym bohaterze z narodowej epopei.

Imię z kolei to gra z nazwiskiem aktora Artura Żmijewskiego, czyli odtwórcy roli księdza w popularnym serialu „Ojciec Mateusz”. W efekcie dostajesz na ekranie figurę księdza, który jednocześnie przywołuje literacką tradycję i współczesną telewizję. Takie nawiązania dobrze wpisują się w styl „1670”, który lubi bawić się skojarzeniami i oczekiwaniami widza.

Ks. Żmija z Sandomierza łączy w sobie sylwetkę księdza Robaka z „Pana Tadeusza” i skojarzenia z serialowym księdzem z „Ojca Mateusza”.

Data premiery i odbiór widzów

„1670” zadebiutowało na Netflix w grudniu 2023 roku. Serial szybko zdobył szeroką widownię, bo łączy absurdalny humor z żywym językiem, współczesnymi odniesieniami i charakterystycznymi bohaterami. W Polsce wywołał żywe dyskusje o tym, jak pokazywać historię i szlachtę, a jednocześnie sprawił, że do Kolbuszowej zaczęli masowo przyjeżdżać fani, którzy chcieli zobaczyć plan na własne oczy.

Dla skansenu i okolicy to realna zmiana. Miejsce kojarzone dotąd głównie z kulturą ludową i szkolnymi wycieczkami stało się nagle przestrzenią rozpoznawalną dzięki globalnej platformie. Odwiedzający często zestawiają w pamięci sceny z serialu z tym, co widzą podczas zwiedzania. To inny rodzaj kontaktu z historią niż ten, jaki daje tradycyjna lekcja.

Co wyróżnia serial na tle innych produkcji historycznych?

Na rynku jest wiele seriali historycznych, ale „1670” wyraźnie stawia na satyrę. Pokazuje szlachtę jako ludzi zanurzonych w przywilejach, sporach sąsiedzkich, rodzinnych intrygach i fantazjach o wielkości. Całość jest przefiltrowana przez współczesną wrażliwość, więc łatwo odczytać aluzje do aktualnych sporów czy stereotypów.

Sceneria Kolbuszowej, Lubaczowa, Adamczychy i Radruża nadaje temu wszystkiemu materialny wymiar. Kamera nie musi udawać, że stodoła czy dwór są „staroświeckie” – one po prostu są stare, z prawdziwego drewna, z historią zapisaną w murach. Dzięki temu serial jednocześnie bawi, opowiada o przeszłości i zaprasza widza, by może kiedyś sam stanął na drodze, którą w kadrze przemierzał Jan Paweł Adamczewski.

Jeśli chcesz porównać serialową wizję z rzeczywistością, możesz zaplanować wyjazd do Kolbuszowej. W Muzeum Kultury Ludowej nadal stoją chaty, zagrody i dwór, które w „1670” tworzą fikcyjną Adamczychę, a na jednym z wybiegów spokojnie spacerują gęsi, kozy i owce znane już z Netflixa.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Gdzie kręcono serial „1670”?

Serial „1670” powstał w kilku miejscach w Polsce. Najwięcej scen zrealizowano na Podkarpaciu, w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. Ekipa filmowa pracowała też w Warszawie, w Lubaczowie, a także we wsiach Adamczycha i Radruż.

Czy serialowa Adamczycha to prawdziwa wieś?

Prawdziwa wieś Adamczycha istnieje w województwie mazowieckim, w gminie Baranowo, ale nie tam stoi dwór Jana Pawła Adamczewskiego. Serialowa Adamczycha to kompozycja z gotowych elementów Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej i obiektów dobudowanych specjalnie na potrzeby zdjęć.

Gdzie znajduje się dwór Jana Pawła Adamczewskiego z serialu?

Szlachecki dwór, w którym mieszka Jan Paweł Adamczewski z rodziną, opiera się na autentycznym budynku ze skansenu w Kolbuszowej. To zabytkowy dworek z XIX wieku, który na co dzień pełni funkcję obiektu muzealnego.

Jakie zwierzęta występowały w serialu „1670”?

W serialu „1670” oglądamy m.in. gęsi, kozę i owce, które na co dzień mieszkają w Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej.

Dlaczego twórcy serialu „1670” wybrali skansen w Kolbuszowej zamiast zbudować scenografię w studiu?

Twórcy wybrali skansen w Kolbuszowej ze względu na detale architektury i otoczenia. Drewniane ściany, nierówne podłogi, dachy kryte gontem i autentyczne piece dają wrażenie, którego trudno szukać w sztucznych dekoracjach. Rekwizyty filmowe połączono z muzealnymi elementami wyposażenia, co łączyło dbałość o realia z potrzebami fabuły.

Redakcja fiiz.pl

W redakcji fiiz.pl kochamy odkrywać nowe smaki i fascynujące miejsca. Z pasją dzielimy się wiedzą o zdrowym odżywianiu i podróżach, które inspirują do zmiany na lepsze. Naszym celem jest, by złożone tematy diety i turystyki stały się zrozumiałe i bliskie każdemu czytelnikowi.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?